Najtrudniejsze decyzje podejmuje się wtedy, gdy nikt nie patrzy.
Piszę nową książkę. I startuje coś jeszcze.
Dwa krótkie ogłoszenia, bez owijania w bawełnę.
* * *
Nowa książka
Piszę. Tyle mogę powiedzieć.
Nie zdradzę fabuły — za wcześnie na to i szczerze mówiąc, sam jeszcze nie wiem, jak się skończy. Książki często decydują o sobie same — wystarczy im nie przeszkadzać.
Jak zwykle: rano, przed dziewiątą, kilkanaście minut bez maili i telefonów. Czasem wychodzi dużo. Czasem jedno zdanie, które i tak później skreślam. Ale wracam. To jedyna metoda, która mi działa.
Rytm ważniejszy niż natchnienie. Zawsze.
Jeśli chcesz się dowiedzieć pierwszy, kiedy będzie coś do ogłoszenia — obserwuj mnie tutaj.
* * *
Rytm — esej w odcinkach
Poza książką napisałem coś innego. Coś, co nie mieściło się w fabule i nie chciało być thrillerem.
Esej. Tytuł: „Rytm. Dlaczego ciało wie wcześniej.”
Powstał z basenu. Z miesięcy porannych pływä, kiedy w ciszy pod wodą zaczynałem rozumieć rzeczy, których nie rozumiałem na lądzie. O tempie życia, o presji, o tym, że ciało często wie, co jest nie tak, zanim głowa zdecyduje się to przyznać.
To nie jest poradnik. Nie ma tu lista i kroków. Jest obserwacja i pytania, które woda zadaje lepiej niż ktokolwiek inny.
Esej ma dziesięć rozdziałów. Będę publikował jeden co tydzień. Pierwszy — za tydzień.
Pierwszy rozdział „Rytmu” pojawi się za tydzień na pasicki.pl/rytm. Jeśli jeszcze nie czytałeś „Próby” ani „Układu” — znajdziesz je na pasicki.pl/ksiazki.
Michał Pasicki