Padel w Polsce – czy to już boom, czy dopiero początek?

1 sierpnia 2025

Jeszcze kilka lat temu nie wiedziałem, czym tak naprawdę jest padel. A teraz?

Buduję korty, szkolę dzieciaki, grałem, analizuję i oddycham tym sportem. Czasem mam wrażenie, że obserwuję z bliska coś, co dopiero zaczyna się tlić… a może już wybucha?

🔥 Pierwszy raz usłyszałem „padel”

Zaczęło się niewinnie. Rozmowa z dostawcą sprzętu, krótki wyjazd za granicę, chwila na korcie — i bum. Zakochałem się w padlu. A to wcale nie jest takie oczywiste, kiedy przez lata żyjesz w świecie tenisa.

Padel był inny. Mniej techniczny, bardziej dynamiczny, pełen interakcji, śmiechu i energii. Grało się nie tylko ciałem, ale i głową. Nie trzeba było setek godzin treningów, żeby po prostu dobrze się bawić.

…to może być przyszłość.

Hiszpańska rewolucja, polska cisza

W Hiszpanii padel jest religią. Tysiące kortów, mecze transmitowane w TV, zawodowi gracze z milionami fanów.
W Polsce? Zaledwie kilkadziesiąt lokalizacji, często ukrytych w halach, klubach, pod płachtami.
Ale to się zmienia. I to szybko.

Coraz więcej kortów. Coraz więcej pytań.

Od ponad roku aktywnie działam przy budowie kortów padlowych w Polsce. Współpracuję z ekspertami, sprowadzam sprawdzony sprzęt z zagranicy, pomagam klubom stworzyć miejsca, które będą tętniły życiem. I widzę coś, co mnie ekscytuje:

  • 📈 Z każdym miesiącem rośnie liczba zapytań.
  • 📩 Ludzie piszą: „Gdzie mogę zagrać?”, „Czy pomożesz z kortem?”, „Czy warto zacząć?”

To już nie – pojedyncze zainteresowanie. To trend. A może… zapowiedź boomu?